Start » futures, Giełda

Wiedźmy ostrzegają przed przesileniem na GPW

19 marca 2010 4 926 views komentarze: 1

    

      Piątkowy zlot czarownic na GPW był huczny. Nawet aż za bardzo. Na rynku akcji padł historyczny rekord obrotów.

       Zabawy na rynku terminowym i potężne obroty mogą być sygnałem ostrzegawczym przed przesileniem na rynku akcji. Być może jesteśmy nawet świadkami zakończenia trendu wzrostowego.

Andrzej Stec, spekulancik.pl

 O tym, jaką siłą dysponują grubasy na krajowym rynku terminowym, można było się przekonać na własne oczy na piątkowej sesji. I wcale nie chodzi o koncentrację na rynku, która według niektórych „ekspertów” nie ma żadnego znaczenia.

 Wystarczy rzut oka na piątkowy wykres WIG20 i ciekawe zachowanie się kursu w ostatniej godzinie handlu. Wtedy to właśnie wylicza się średni kurs, który służy później do rozliczenia wygasającej serii kontraktów terminowych. WIG20 zachowywał się co najmniej dziwnie, szybując o 2 proc. – to w górę, to w dół. A wszystko to przy zniżkujących indeksach na Zachodzie. I jeszcze te obroty. Na GPW wyniosły ponad 4 mld zł. Były najwyższe w historii GPW!!! Warto zauważyć, że wcześniejsze rekordy należały do dwóch sesji z 2007 roku – 18 stycznia i 21 grudnia. Co było później? Lepiej nie wspominać.

 Można by rzec, że „rozliczenie kontraktów, jak rozliczenie”. Fakt. Z tym, że trzeba jeszcze dodać, że WIG20 balansuje właśnie na ważnym – przynajmniej z punktu widzenia analizy technicznej – poziomie lokalnego szczytu 2500 pkt. Co ciekawe, kursy niektórych blue chipów – również (PKO BP – 39,8 zł, Lotosu – 29,75 zł). Ryzyko odbicia się WIG20 od grubej ściany jest więc spore. I jeszcze te obroty, które sugerują, że spora grupa inwestorów, grająca od co najmniej kwartału na wzrosty, mogła zrealizować w piątek sporawe zyski (zarówno na rynku akcji, jak i na kontraktach).

 Światowe indeksy giełdowe (w tym zwłaszcza rynków wschodzących) rosną niemal nieprzerwanie od lutego-marca ubiegłego roku. Duża w tym zasługa historycznie niskich stóp procentowych na świecie. Tym bardziej więc piątkowe ostrzeżenie zapewne zagranicznych „Czarownic” wzmacnia więc zaskakujące, piątkowe podwyższenie stóp procentowych przez bank centralny Indii.

 Podsumowując, jeśli piątkowa sesja rzeczywiście zwiastuje przesilenie, a być może nawet przejście obowiązującego trendu wzrostowego w trend boczny, to przed nami długi i męczący okres przerywany mniejszymi bądź większymi korektami +/- 15 proc. To właśnie podpowiada analiza trendu bocznego z lat 2002-2005.

12345 (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...Loading...