<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Spekulancik.pl - giełda, waluty, surowce, kontrakty, blog</title>
	<atom:link href="http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spekulancik.pl</link>
	<description>blog Andrzeja Steca - giełda, waluty, surowce, obligacje</description>
	<lastBuildDate>Mon, 05 Jul 2010 09:21:48 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Maklerzy do lamusa. I nic w zamian.</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=806</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=806#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 06:20:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[KNF]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=806</guid>
		<description><![CDATA[       Wraz z rosnącymi słupkami termometrów rosną emocje wśród maklerów i doradców. Dlaczego? Giełda planuje wydłużyć im czas pracy o godzinę, zaś rząd na „prośbę” Komisji Nadzoru Finansowego &#8211; zlikwidować licencje. W środowisku robi się gorąco.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wpadł na pomysł wprowadzenia iście rewolucyjnych zmian na rynku kapitałowym. Regulator chce zrezygnować z licencji dla maklerów i doradców inwestycyjnych, które dotychczas można było otrzymać zdając niełatwy egzamin państwowy. W zamian planuje wprowadzić egzaminy interwencyjne (sic!). Wciąż brak jednak informacji czym będą owe egzaminy – kto, jak i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>       Wraz z rosnącymi słupkami termometrów rosną emocje wśród maklerów i doradców. Dlaczego? Giełda planuje wydłużyć im czas pracy o godzinę, zaś rząd na „prośbę” Komisji Nadzoru Finansowego &#8211; zlikwidować licencje. W środowisku robi się gorąco.</strong></p>
<p><span id="more-806"></span></p>
<blockquote><p><strong>Andrzej Stec, spekulancik.pl</strong></p></blockquote>
<p>Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wpadł na pomysł wprowadzenia iście rewolucyjnych zmian na rynku kapitałowym. Regulator chce zrezygnować z licencji dla maklerów i doradców inwestycyjnych, które dotychczas można było otrzymać zdając niełatwy egzamin państwowy. W zamian planuje wprowadzić egzaminy interwencyjne (sic!). Wciąż brak jednak informacji czym będą owe egzaminy – kto, jak i kiedy miałby je przeprowadzać. Nie wiadomo też jaka jest ich przewaga nad obecną formułą. Zmiana dla samej zmiany wydaje się kuriozalna. Tym bardziej niepotrzebna, że obowiązujący od 20 lat system, weryfikujący wiedzę i kompetencje osób pragnących zdobyć tytuł zawodowy maklera lub doradcy inwestycyjnego, funkcjonuje bardzo dobrze. O jego sukcesie, którego notabene twórcą jest Komisja, świadczy m.in. utrzymująca się popularność obu specjalistycznych egzaminów, jak również renoma właścicieli licencji.</p>
<p> W środowisko maklerów i doradców zawrzało. Tak radykalne zmiany, czynione w pośpiechu i bez konsultacji środowiskowych mogą bowiem przynieść zdecydowanie więcej szkód niż korzyści.</p>
<p>Po pierwsze &#8211; egzamin na maklera, czy doradcę nie jest żadną barierą w dostępie do zawodu. Może go zdać każdy kto ma należytą wiedzę – do egzaminu można przygotować się we własnym zakresie bez obowiązku uczestniczenia w jakichkolwiek kursach.</p>
<p>Po drugie &#8211; kwestia fikcyjnego zatrudniania w TFI jest rzadkością, o czym świadczy fakt, że niektóre podmioty zatrudniają nawet trzykrotnie więcej doradców inwestycyjnych, niż nakazują im to przepisy.</p>
<p>Po trzecie &#8211; niedobory kadr to, zwłaszcza dziś, raczej nietrafiony argument. Kryzys wciąż zbiera swoje żniwo i bywa, że nawet osoby z licencją mają kłopot ze znalezieniem pracy.</p>
<p>Po czwarte &#8211; marzenie by dopasować się do systemów światowych można uznać za zbędną fanaberię. Jest wiele krajów gdzie licencje, analogicznie jak w Polsce, obowiązują. Na przykład na Węgrzech, czy w Niemczech maklerami opiekuje się giełda, na Słowacji bank centralny, na Wyspach rząd, a za Oceanem regulator.</p>
<p> Argumenty „przeciw” rewolucji warto uzupełnić o znaczenie samej licencji jako dowodu legitymowania się odpowiednią wiedzą i unikalnymi kompetencjami. Licencja pomaga też w procesie weryfikacji oraz selekcji kandydatów do pracy na rynku finansowym. Nieprzypadkowo egzamin zdają z reguły osoby młode (często jeszcze studenci), ambitne, które chcą w ten sposób zwrócić uwagę przyszłego pracodawcy. Nie brakuje wśród nich pasjonatów świata finansów. Wreszcie, licencje „motywują” osoby już zatrudnione w biurach maklerskich, czy w towarzystwach funduszy inwestycyjnych do podnoszenia kwalifikacji.</p>
<p> Jak wiadomo rynek nie zna próżni. Jeśli zabraknie polskich licencji prawdopodobnie szybko zastąpią je zagraniczne odpowiedniki. Ponadto pojawia się pytanie o jakość rynku finansowego i jego przyszłej kadry. Czy na pewno lepszym kierunkiem jest by klientów obsługiwali pośrednicy finansowi, którzy ślepo realizują z góry założoną przez właściciela politykę sprzedażową, a w okienkach bankowych rozprowadzających jednostki funduszy inwestycyjne – osoby proponujące „jedynie słuszny” i „najlepszy z najlepszych” fundusz?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=806</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomoc dla powodzian!</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=791</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=791#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 May 2010 15:32:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=791</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Caritas Diecezji Sandomierskiej  śpieszy z pomocą ofiarom ogromnej powodzi jaka ma miejsce w Sandomierzu, Tarnobrzegu, Połańcu, Gminie Łubnice i okolicach. Sytuacja jest dramatyczna, wiele rodzin pozostało bez domu i straciło cały dorobek swojego życia. Został powołany specjalny punkt pomocy, działający przy biurze Caritas Diecezji Sandomierskiej. Budynek Ośrodka Radość Życia  przy ul. Opatowskiej został przeznaczony dla osób ewakuowanych, przebywa w nim obecnie około 80 osób. Ludność została również ulokowana w innych ośrodkach na terenie Sandomierza.
W sklepach w Sandomierzu wolontariusze Caritas prowadzą zbiórkę żywności i innych darów dla powodzian. Serdecznie prosimy o ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">&#8220;Caritas Diecezji Sandomierskiej  śpieszy z pomocą ofiarom ogromnej powodzi jaka ma miejsce w Sandomierzu, Tarnobrzegu, Połańcu, Gminie Łubnice i okolicach. Sytuacja jest dramatyczna, wiele rodzin pozostało bez domu i straciło cały dorobek swojego życia. Został powołany specjalny punkt pomocy, działający przy biurze Caritas Diecezji Sandomierskiej. Budynek Ośrodka Radość Życia  przy ul. Opatowskiej został przeznaczony dla osób ewakuowanych, przebywa w nim obecnie około 80 osób. Ludność została również ulokowana w innych ośrodkach na terenie Sandomierza.</span></span></div>
<p><span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">W sklepach w Sandomierzu wolontariusze Caritas prowadzą zbiórkę żywności i innych darów dla powodzian. Serdecznie prosimy o wsparcie naszej akcji i przekazywanie darów.&#8221;</span></span></p>
<p><span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">W Ośrodku Caritas przy ul. Opatowskiej 10 udzielana jest pomoc dla osób poszkodowanych w postaci: żywności, odzieży, pościeli, kocy, środków czystości i chemicznych. </span></span><br />
<span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"> </span></span><br />
<span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Udostępniony został specjalny rachunek bankowy, na który można dokonywać wpłat na rzecz poszkodowanych w powodzi:  <span style="font-size: 12pt;"><strong>81106000760000320000319541 </strong></span>z dopiskiem  <strong><span style="font-size: 12pt;">POMOC POWODZIANOM.</span></strong></span></span><strong><br />
</strong><br />
<span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Szczegóły akcji oraz informacje dotyczące udzielania pomocy można otrzymać w biurze Caritas Diecezji Sandomierskiej przy ul. Opatowskiej 10 w godzinach <span style="font-size: 12pt;"><strong>6-22</strong></span> oraz pod numerami telefonów <span style="font-size: 12pt;"><strong>15 832 11 45, 644 55 86 oraz 695 95 02 22.</strong></span> </span></span></p>
<p><span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Całodobowo informacja pod numerem telefonu <strong><span style="font-size: 12pt;">695 30 80 60</span></strong></span></span></p>
<p><span style="font-size: 10pt;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"><strong><span style="font-size: 12pt;">Więcej: <a href="http://www.sandomierz.caritas.pl/">http://www.sandomierz.caritas.pl/</a></span></strong></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=791</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krajowi maklerzy też zaliczają wpadki</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=770</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=770#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 May 2010 15:24:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[futures]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[hossa]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacje]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=770</guid>
		<description><![CDATA[Makler walczący z linijką o odblokowanie klawiatury, czeski błąd w zleceniu przekazanym na giełdę czy przemęczony pracownik, który myli spółkę w duzym zleceniu. Takie kwiatki zdarzają się nie tylko na Wall Street.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
Czwartkowe wydarzenia na Wall Street na długo zostaną w pamięci inwestorów. Widok spadającego o 9 proc. Dow Jonesa czy o 13 proc. futures na indeks giełdy tokijskiej zdarza się raz na 10 lat. A wszystko przez dziwne zlecenia wygenerowane ponoć przez system informatyczny jednego z brokerów (władze Nasdaqa już zapowiedziały ich anulowanie). Przypadek? Osobiście nie wierzę w tak ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Makler walczący z linijką o odblokowanie klawiatury, czeski błąd w zleceniu przekazanym na giełdę czy przemęczony pracownik, który myli spółkę w duzym zleceniu. Takie kwiatki zdarzają się nie tylko na Wall Street.</p>
<p><span id="more-770"></span></p>
<blockquote><p><strong><em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p></blockquote>
<p>Czwartkowe wydarzenia na Wall Street na długo zostaną w pamięci inwestorów. Widok spadającego o 9 proc. Dow Jonesa czy o 13 proc. futures na indeks giełdy tokijskiej zdarza się raz na 10 lat. A wszystko przez dziwne zlecenia wygenerowane ponoć przez system informatyczny jednego z brokerów (władze Nasdaqa już zapowiedziały ich anulowanie). Przypadek? Osobiście nie wierzę w tak kosztowne „przypadki”, co wcale nie oznacza, że ich nie ma. Oto kilka dziwnych przypadków z krajowego podwórka.</p>
<p> Pod koniec lat 90-tych pewien makler pracujący w dużym, krajowym biurze maklerskim sprzedawał w imieniu dużego klienta akcje mało płynnej spółki. Pech chciał, że pracował na klawiaturze pamiętającej hossę z lat 1993-94. Wysyłając zlecenie na giełdowy parkiet, nacisnął energicznym ruchem przycisk „enter&#8221;. Jakież musiało być jego zdziwienie, kiedy wciśnięty przycisk nie „odskoczył&#8221;, a komputer wciąż powielał złożoną dyspozycję sprzedaży. Makler z linijką w ręce walczył z klawiaturą parę sekund. W tym czasie na giełdzie powstało małe zamieszanie, a kurs spółki zaliczył głębinowe nurkowanie.</p>
<p>Tuż po hossie internetowej z 2000 roku, mała, ale kosztowna wpadka przydarzyła się maklerowi z innego krajowego biura maklerskiego. Handlował futuresami na WIG20. Pewnego razu przyjął od klienta zlecenie sprzedaży jednego kontraktu po 1410 pkt. Tego dnia atmosfera na giełdzie była nerwowa. Specjalista zrobił „czeski błąd&#8221;. Przekazał na parkiet dyspozycję sprzedaży 1410 kontraktów z limitem 1 pkt. W ciągu sekundy kurs kontraktów na giełdzie załamał się. Zatrzymał go dopiero system informatyczny GPW, który po spadku o 10 proc. zawiesił handel.</p>
<p>W 2005 roku, na spokojnej sesji warszawskim parkietem zatrzęsło. Ktoś złożył potężne zlecenie na akcje PKN Orlen. W jednej chwili kupił za ponad 7 mln zł ponad 150 tys. akcji, windując w ciągu sekundy kurs Orlenu o 8,5 proc. do historycznego rekordu. Po sesji okazało się, że zlecenie, które zatrzęsło całą giełdą, wysłał przemęczony pracownik DM BZ WBK. Miał przy tym pomylić spółkę, na którą wystawił zlecenie, i limit ceny, po której był gotów kupić akcje. Błąd kosztował biuro maklerskie kilkaset tysięcy złotych.</p>
<p>Jedną z najgłośniejszych i najbardziej bulwersujących spraw miała miejsce 4 lutego 2004 roku. I raczej nie miała nic wspólnego z wpadką, a &#8211; według ówczesnego szefa KPWIG &#8211; była zwykłym oszustwem i manipulacją. Przypomnijmy aferę określaną mianem „100 sekund”. 4 lutego pracownik DM PO BP złożył duże zlecenie sprzedaży na rynku futures na WIG20. Załamał kurs kontraktów, uruchamiając po drodze zlecenia innych inwestorów typu „stop loss”. Po chwili ta sama osoba złożyła przeciwstawne zlecenie zakupu, tym razem windując kurs kontraktów (później tłumaczył się tym, że chciał naprawić swój błąd). Wszystko to trwało 100 sekund. W tym czasie firma zarejestrowana w jednym z rajów podatkowych, której pełnomocnikiem był kolega pracownika DM PKO BP, zarobiła 2,6 mln zł.</p>
<p>Do tej pory nikogo nie ukarano. Pieniądze wielu drobnych inwestorów przepadły. DM PKO BP dał poszkodowanym inwestorom zniżkę na opłatę za prowadzenie rachunku (kilkadziesiąt złotych). Co ważne, ówczesny szef GPW ani myślał o anulowaniu feralnych zleceń, przewidując, że w najlepszym razie minął lata, aby sąd „kogokolwiek ukarał”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=770</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prosta strategia, a dała zarobić 122 proc.</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=758</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=758#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Mar 2010 17:34:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[bessa]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[hossa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[      
       Dobrych strategii inwestycyjnych jest tyle, ile inwestorów.
       Czasami warto jednak postawić na spółki o najniższym wskaźniku C/WK.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
Tak sugerują historyczne dane, które – trzeba podkreślić &#8211; nie gwarantują sukcesu w przyszłości.
Przepis jest prosty. Wystarczy w ostatni dzień roku kupić akcje 10 spółek o najniższym wskaźniku C/WK. Aby zmniejszyć ryzyko inwestycyjne można skupić się tylko na 100 firmach o największej kapitalizacji (lub jak kto woli na spółkach z mWIG40 lub sWIG80).
Tak postępując w grudniu ubiegłego roku, do 22 marca można było zarobić 11 proc. To trzy razy więcej, niż WIG. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>      </p>
<p><strong>       Dobrych strategii inwestycyjnych jest tyle, ile inwestorów.</strong></p>
<p><strong>       Czasami warto jednak postawić na spółki o najniższym wskaźniku C/WK.</strong></p>
<p><span id="more-758"></span></p>
<blockquote><p><strong><em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p></blockquote>
<p>Tak sugerują historyczne dane, które – trzeba podkreślić &#8211; nie gwarantują sukcesu w przyszłości.</p>
<p>Przepis jest prosty. Wystarczy w ostatni dzień roku kupić akcje 10 spółek o najniższym wskaźniku C/WK. Aby zmniejszyć ryzyko inwestycyjne można skupić się tylko na 100 firmach o największej kapitalizacji (lub jak kto woli na spółkach z mWIG40 lub sWIG80).</p>
<p>Tak postępując w grudniu ubiegłego roku, do 22 marca można było zarobić <strong>11 proc.</strong> To trzy razy więcej, niż WIG. Ta prosta strategia, zrealizowana rok wcześniej, dała zarobić w 2009 roku <strong>aż 122 proc</strong>. (WIG wzrósł „tylko” o 47 proc.)</p>
<p>A jak wyglądają wyniki w roku okrutnej bessy, czyli w 2008 roku? Ta strategia sprawdziła się nieco gorzej. Kierując się powyższymi kryteriami, strategia przyniosłaby 56 proc. straty. WIG spadł w tym czasie nieco mniej &#8211; o 51 proc.</p>
<p>Tak czy inaczej, wskaźnik C/WK to ciekawe rozwiązanie w czasach dekoniunktury, a zwłaszcza tuż po niej. W bessie „naturalną” granicę spadków może bowiem wyznaczać wartość majątku spółek. Z drugiej strony, w lepszych czasach wskaźnik C/WK może tracić na popularności kosztem innego popularnego wskaźnika cena/zysk (P/E). Wtedy bowiem sczyty zależą bardziej nie od majątku, ale jego efektywności, czyli mówiąc wprost zysków. Ale to już inna historia.</p>
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" width="481">
<tbody>
<tr>
<td width="141" valign="bottom"> </td>
<td width="124" valign="bottom"> </td>
<td width="216" valign="bottom"> </td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom"> <strong>Portfel na 2010 rok</strong></td>
<td width="124" valign="bottom">
<p style="TEXT-ALIGN: center">Wskaźnik C/WK</p>
<p style="TEXT-ALIGN: center">31.12.2009</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p style="TEXT-ALIGN: center">Zmiana kursu w 2010 r.*</p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"> (w proc.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">PKN</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,66</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">10</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Lotos</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,64</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">-7</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Polnord</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,72</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">8</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">LC Corp</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,72</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">2</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Azoty</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,52</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">14</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Impexmetal</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,55</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">29</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Bomi</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,68</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">20</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">PolAqua</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,71</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">5</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Boryszew</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,47</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">33</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">IDM</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,78</p>
</td>
<td width="216" valign="bottom">
<p align="center">-1</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>*wyliczenia na 22 marca</p>
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" width="493">
<tbody>
<tr>
<td width="141" valign="bottom"><strong>Portfel na 2009 rok</strong></td>
<td width="124" valign="bottom">
<p style="TEXT-ALIGN: center">  Wskaźnik C/WK </p>
<p>31.12.2008                                  </td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">Zmiana kursu w 2009 r.</p>
<p style="text-align: center;">(w proc.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Lotos</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,22</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">166</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Kopex</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,35</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">152</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Ciech</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,49</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">58</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Synthos</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,4</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">163</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Police</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,29</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">4</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Impexmetal</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,33</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">71</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Azoty</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,23</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">115</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">LC Corp</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,28</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">169</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">Jutrzenka</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,46</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">130</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="141" valign="bottom">JW. Construction</td>
<td width="124" valign="bottom">
<p align="right">0,36</p>
</td>
<td width="228" valign="bottom">
<p style="text-align: center;">191</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p style="text-align: center;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=758</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiedźmy ostrzegają przed przesileniem na GPW</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=747</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=747#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 17:50:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[futures]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[kontrakty]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=747</guid>
		<description><![CDATA[     
      Piątkowy zlot czarownic na GPW był huczny. Nawet aż za bardzo. Na rynku akcji padł historyczny rekord obrotów.
       Zabawy na rynku terminowym i potężne obroty mogą być sygnałem ostrzegawczym przed przesileniem na rynku akcji. Być może jesteśmy nawet świadkami zakończenia trendu wzrostowego.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
 O tym, jaką siłą dysponują grubasy na krajowym rynku terminowym, można było się przekonać na własne oczy na piątkowej sesji. I wcale nie chodzi o koncentrację na rynku, która według niektórych „ekspertów” nie ma żadnego znaczenia.
 Wystarczy rzut oka na piątkowy wykres WIG20 i ciekawe zachowanie się ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>     </strong></p>
<p><strong>      Piątkowy zlot czarownic na GPW był huczny. Nawet aż za bardzo. Na rynku akcji padł historyczny rekord obrotów.</strong></p>
<p><strong>       Zabawy na rynku terminowym i potężne obroty mogą być sygnałem ostrzegawczym przed przesileniem na rynku akcji. Być może jesteśmy nawet świadkami zakończenia trendu wzrostowego.</strong></p>
<p><span id="more-747"></span></p>
<blockquote><p><strong>Andrzej Stec, spekulancik.pl</strong></p></blockquote>
<p> O tym, jaką siłą dysponują grubasy na krajowym rynku terminowym, można było się przekonać na własne oczy na piątkowej sesji. I wcale nie chodzi o koncentrację na rynku, która według niektórych „ekspertów” nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p> Wystarczy rzut oka na piątkowy wykres WIG20 i ciekawe zachowanie się kursu w ostatniej godzinie handlu. Wtedy to właśnie wylicza się średni kurs, który służy później do rozliczenia wygasającej serii kontraktów terminowych. WIG20 zachowywał się co najmniej dziwnie, szybując o 2 proc. – to w górę, to w dół. A wszystko to przy zniżkujących indeksach na Zachodzie. I jeszcze te obroty. Na GPW wyniosły ponad 4 mld zł. Były najwyższe w historii GPW!!! Warto zauważyć, że wcześniejsze rekordy należały do dwóch sesji z 2007 roku – 18 stycznia i 21 grudnia. Co było później? Lepiej nie wspominać.</p>
<p> Można by rzec, że „rozliczenie kontraktów, jak rozliczenie”. Fakt. Z tym, że trzeba jeszcze dodać, że WIG20 balansuje właśnie na ważnym – przynajmniej z punktu widzenia analizy technicznej &#8211; poziomie lokalnego szczytu 2500 pkt. Co ciekawe, kursy niektórych blue chipów – również (PKO BP – 39,8 zł, Lotosu – 29,75 zł). Ryzyko odbicia się WIG20 od grubej ściany jest więc spore. I jeszcze te obroty, które sugerują, że spora grupa inwestorów, grająca od co najmniej kwartału na wzrosty, mogła zrealizować w piątek sporawe zyski (zarówno na rynku akcji, jak i na kontraktach).</p>
<p> Światowe indeksy giełdowe (w tym zwłaszcza rynków wschodzących) rosną niemal nieprzerwanie od lutego-marca ubiegłego roku. Duża w tym zasługa historycznie niskich stóp procentowych na świecie. Tym bardziej więc piątkowe ostrzeżenie zapewne zagranicznych &#8220;Czarownic&#8221; wzmacnia więc zaskakujące, piątkowe podwyższenie stóp procentowych przez bank centralny Indii.</p>
<p> Podsumowując, jeśli piątkowa sesja rzeczywiście zwiastuje przesilenie, a być może nawet przejście obowiązującego trendu wzrostowego w trend boczny, to przed nami długi i męczący okres przerywany mniejszymi bądź większymi korektami +/- 15 proc. To właśnie podpowiada analiza trendu bocznego z lat 2002-2005.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=747</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miliardowe grubasy wyparowały</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=741</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=741#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 18:26:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[futures]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[prognozy]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=741</guid>
		<description><![CDATA[     Czy jest możliwe, aby z dnia na dzień zniknął akcjonariusz spółki giełdowej, który miałby 80 proc. udział w akcjonariacie? Raczej nie. Takie cuda są jednak możliwe na krajowym rynku futures.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
Jeszcze miesiąc temu na marcowej serii kontraktów terminowych na indeks WIG20 grasowało dwóch tzw. grubasów. Każdy miał po około 35-40 proc. udziału w rynku. Na rynku akcji tak mocną pozycję musieliby okupić publicznym wezwaniem. Gdyby na rynku kontraktów dwaj duzi gracze obstawialiby tą samą stronę, to ich łączna pozycja sięgnęłaby nawet 80 proc. udziału w rynku (choćby z ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>     Czy jest możliwe, aby z dnia na dzień zniknął akcjonariusz spółki giełdowej, który miałby 80 proc. udział w akcjonariacie? Raczej nie. Takie cuda są jednak możliwe na krajowym rynku futures.</strong></p>
<p><span id="more-741"></span></p>
<blockquote><p><strong><em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p></blockquote>
<p>Jeszcze miesiąc temu na marcowej serii kontraktów terminowych na indeks WIG20 grasowało dwóch tzw. grubasów. Każdy miał po około 35-40 proc. udziału w rynku. Na rynku akcji tak mocną pozycję musieliby okupić publicznym wezwaniem. Gdyby na rynku kontraktów dwaj duzi gracze obstawialiby tą samą stronę, to ich łączna pozycja sięgnęłaby nawet 80 proc. udziału w rynku (choćby z tego powodu należy więc przyjąć, że mieli raczej przeciwstawne pozycje).</p>
<p>Tymczasem kilka dni temu grubasy, niemal z dnia na dzień, zapadły się pod ziemię. Przynajmniej tak wynika ze statystyk publikowanych przez GPW. Jak to możliwe, skoro według niektórych, pewnych siebie ekspertów chodziło o powolnych z natury wystawców produktów strukturyzowanych czy (lub) fundusze hedgingowe?</p>
<p>Może duzi, tajemniczy gracze postanowili się odchudzić? Wciąż bardzo wysoki LOP (Liczba Otwartych Pozycji) sugeruje jednak, że raczej nie. Najbardziej prawdopodobne, że oligopoliści po prostu otworzyli sobie drugi lub trzeci rachunek i podzielili dotychczasowe pozycje tak, aby nie musieli się ujawniać. I tyle ich widziano. Zapewne do następnego fixingu cudów.</p>
<p>Tak czy inaczej ten fakt pokazuje tylko, jak nasz krajowy rynek futures jest zdominowany przez grube ryby, które z dnia na dzień potrafią „zniknąć” z nominalą pozycją wartą nawet ok. 1 mld zł.</p>
<p>Przypomnę tylko, że historia grubasów zaczęła się od fixingu cudów z 2008 roku. Pewnego dnia na rynek akcji dotarło wtedy potężne zlecenie koszykowe, które wywindowało WIG20 o kilka pkt. proc. Od razu pojawiło się podejrzenie, że ta gwałtowna zmiana ma związek z rynkiem terminowym. I rzeczywiście &#8211; później potwierdziła to Komisja Nadzoru Finansowego, a giełda zaczęła ujawniać dużych graczy, którzy mają co najmniej 20-procentowy udział w rynku.</p>
<p>Teraz grubasów oficjalnie nie ma, co jednak nie znaczy, że ryzyko dziwnych zmian WIG20 na koniec sesji zniknęło. Wręcz przeciwnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=741</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skarb państwa wysysa pieniądze z rynku</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=725</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=725#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 07:18:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pierwotny]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prognozy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=725</guid>
		<description><![CDATA[ 
       Nie ma co się łudzić. Nasz rynek akcji może relatywnie zachowywać się gorzej. A wszystko przez skarb państwa.

Andrzej Stec, spekulancik.pl
 Niedawno pod młotek poszły akcje warte miliardy KGHM i Lotosu. Sprzedającym był skarb państwa. Odtrąbiono sukces. Czy słusznie? Z punktu widzenia sprzedającego &#8211; na pewno. Papiery w większości trafiły do krajowych inwestorów, zwłaszcza funduszy emerytalnych i inwestycyjnych. Dzisiaj akcje sprzedawanych miesiąc temu firm kosztują na giełdzie nawet kilkanaście proc. mniej.
 Tymczasem w kolejce stoją już papiery następnych, państwowych emitentów – Enei, PGE i sprzedawane w ofertach publicznych: PZU, czy Taurona. Łączna wartość tegorocznej, państwowej ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong></p>
<p><strong>       Nie ma co się łudzić. Nasz rynek akcji może relatywnie zachowywać się gorzej. A wszystko przez skarb państwa.</strong></p>
<p><span id="more-725"></span></p>
<blockquote><p><strong><em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p></blockquote>
<p> Niedawno pod młotek poszły akcje warte miliardy KGHM i Lotosu. Sprzedającym był skarb państwa. Odtrąbiono sukces. Czy słusznie? Z punktu widzenia sprzedającego &#8211; na pewno. Papiery w większości trafiły do krajowych inwestorów, zwłaszcza funduszy emerytalnych i inwestycyjnych. Dzisiaj akcje sprzedawanych miesiąc temu firm kosztują na giełdzie nawet kilkanaście proc. mniej.</p>
<p> Tymczasem w kolejce stoją już papiery następnych, państwowych emitentów – Enei, PGE i sprzedawane w ofertach publicznych: PZU, czy Taurona. Łączna wartość tegorocznej, państwowej wyprzedaży to nawet 20-25 mld zł. Wystarczy, aby skutecznie wyczyścić krajowe instytucje z napływającej do nich na bieżąco gotówki. To bez dwóch zdań znacząco osłabi, jeśli już tego nie robi, giełdowy rynek wtórny.</p>
<p> Dotychczas duże IPO państwowych firm miały ożywczy wpływ na GPW. Przyciągały na nasz parkiet zagranicę, dla której prywatyzacyjne oferty były okazją do wejścia na rynek, przy stosunkowo niewielkim ryzyku. Podobnie zresztą jak inwestorów indywidualnych. Akcje sprzedawano bowiem po atrakcyjnej cenie – zarówno z punktu widzenia krótkoterminowych jak i długoterminowych inwestorów. Tymczasem można odnieść wrażenie, że przy ostatnich ofertach prywatyzacyjnych skarb państwa trochę przesadził i kieruje się tylko maksymalizacją własnych korzyści (jedynym, poważnym argumentem „za” jest budżet w potrzebie). Ceny sprzedawanych akcji wydają się dość wysokie. Mówią o tym otwarcie przedstawiciele niektórych zagranicznych instytucji finansowych, którzy straszą, że nie wszystkie, państwowe IPO muszą się powieść w tym roku. Potwierdza to również rynek &#8211; a ściślej niższe, bieżące kursy akcji sprzedawanych spółek. Pytanie tylko, skąd tak duży apetyt na państwowe akcje ze strony krajowych instytucji? To zagadka.</p>
<p> Osłabienie rynku wtórnego to nie jedyny minus „pazerności” budżetu. To również zmarnowanie jednej z ostatnich szans na upowszechnienie akcjonariatu w Polsce. W ubiegłorocznej ofercie publicznej PGE udział wzięło ledwie 60 tys. inwestorów. To prawie nic. Z drugiej strony – może to i dobrze, że tak mało. Przynajmniej rozżalonych osób jest niewiele, zwłaszcza przed kolejnymi, zapewne drogimi IPO. Na Wsypach akcje ma bezpośrednio 3,75 mln gospodarstw domowych (około 15 proc. wszystkich). Dla porównania &#8211; w Polsce aktywnych rachunków inwestycyjnych jest około 250 tys. (przynajmniej jedna transakcja w roku). To niecałe 2 proc. wszystkich gospodarstw domowych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=725</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obligacje: koniec rocznego eldorado</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=647</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=647#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 18:40:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[obligacje]]></category>
		<category><![CDATA[prognozy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=647</guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Resort finansów znacząco obniżył oprocentowanie detalicznych obligacji skarbowych dostępnych w kwietniu w placówkach PKO BP oraz w internecie. Wobec tego ciekawym rozwiązaniem jest wybór notowanych na warszawskiej giełdzie &#8230; 
 Andrzej Stec, spekulancik.pl
Jeszcze w marcu czy w lutym, dzięki 10-letniej obligacji detalicznej (mają symbol EDO) można było samemu zrobić sobie atrakcyjną, roczną lokatę zapewniającą aż 6,75 proc. zysku brutto (minus podatek Belki). Wystarczyło kupić i po roku, półtorej przyjść do placówki, w której kupiło się obligacje, i poprosić o „przedterminowy wykup”. Resort od każdej obligacji zabrałby 1 zł (nie więcej, niż narosłe odsetki) i – jak wszędzie ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stało się. Resort finansów znacząco obniżył oprocentowanie detalicznych obligacji skarbowych dostępnych w kwietniu w placówkach PKO BP oraz w internecie. Wobec tego ciekawym rozwiązaniem jest wybór notowanych na warszawskiej giełdzie &#8230; </strong></p>
<p><strong> <em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p>
<p>Jeszcze w marcu czy w lutym, dzięki 10-letniej obligacji detalicznej (mają symbol EDO) można było samemu zrobić sobie atrakcyjną, roczną lokatę zapewniającą aż 6,75 proc. zysku brutto (minus podatek Belki). Wystarczyło kupić i po roku, półtorej przyjść do placówki, w której kupiło się obligacje, i poprosić o „przedterminowy wykup”. Resort od każdej obligacji zabrałby 1 zł (nie więcej, niż narosłe odsetki) i – jak wszędzie – pobrałby podatek. Ale to już przeszłość.</p>
<p>W kwietniowej ofercie resort mocno ściął oprocentowanie dziesięciolatek. Wynosi już tylko 5,25 proc. w pierwszym, rocznym okresie odsetkowym (później odsetki wynoszą inflację plus 3 pkt. proc. marżę). Uwzględniając opłatę za przedterminowy wykup roczny zysk brutto spada więc do zaledwie <strong>4,25 proc</strong>. To niewiele.</p>
<p>Wobec tego, dla długich inwestycji, zwłaszcza teraz, kiedy rynek przygotowuje się powoli do inflacji i wyższych stóp procentowych, najlepiej prezentują się papiery o zmiennym oprocentowaniu. Jeśli na rynku finansowym wzrosną stopy procentowe (np. przez rosnącą inflację) po jakimś czasie wzrosną również wypłacane odsetki. Najlepiej nadają się do tego „hurtowe” papiery skarbowe notowane na warszawskiej giełdzie (trzeba pamiętać o prowizji, w dobrym domu maklerskim nie przekroczy 0,2 proc. i wyższym nominale = 1 tys. zł.). Chodzi o obligacje o symbolu WZ (WZ0118, które wygasaja dopiero w 1918 roku, lub WZ0911, które wygasają we wrzesniu przyszłego roku), których oprocentowanie zależy od półrocznego Wiboru, a odsetki wypłacane są co pół roku. W trwającym okresie odsetkowym papiery te zapewniają około <strong>4,1 – 4,5</strong> procentową rentowność. To również niewiele. Ale co zrobić.</p>
<p>A co z pozostałymi, detalicznymi papierami skarbowymi oferowanymi w PKO BP? Odsetki od papierów dwuletnich sprzedawanych w kwietniu wynoszą niewiele 4,25 proc. w skali rocznej (kupon jest stały przez dwa lata), czteroletnich – <strong>4,75 proc.</strong> (w pierwszym roku oszczędzania, a później inflacja + 2,5 pkt proc.). W sprzedaży są też trzylatki z serii TZ0213. Ich oprocentowanie wynosi <strong>4,13 proc.</strong> w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym, a później zależy już od półrocznej stawki WIBOR-u (trzeba zwrócić uwagę na mnożnik).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=647</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skarb sprzedał akcje KGHM &#8230; jego pracownikom</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=734</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=734#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 11:23:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[surowce]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prywatyzacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=734</guid>
		<description><![CDATA[ 




     Potężna i błyskawiczna sprzedaż pakietu akcji KGHM przez skarb państwa zakończyła się sukcesem. Przyczynili się do tego &#8230; emeryci z KGHM.


Andrzej Stec, spekulancik.pl






W pierwszych dniach stycznia ma warszawskim parkiecie przeprowadzono potężną operacją finansową. Chodzi o sprzedaż przez skarb państwa pakietu 10 proc. akcji KGHM. Wartość transakcji to ponad 2 mld zł (licząc jednostronnie). W ostatnich latach można ją porównać tylko z emisją akcji przez PKO BP (5 mld zł) czy jesienną ofertą publiczną PGE (6 mld zł).
Tak dużą transakcję przeprowadzono w błyskawicznym wręcz tempie. Być może jej losy byłyby inne, ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td style="font-weight: bold;" colspan="2">
<div style="margin-bottom: 3px;">     Potężna i błyskawiczna sprzedaż pakietu akcji KGHM przez skarb państwa zakończyła się sukcesem. Przyczynili się do tego &#8230; emeryci z KGHM.</div>
<div style="margin-bottom: 3px;"><span id="more-734"></span></div>
<blockquote>
<div style="margin-bottom: 3px;">Andrzej Stec, spekulancik.pl</div>
</blockquote>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div style="border-top-style: none;">
<p align="left">W pierwszych dniach stycznia ma warszawskim parkiecie przeprowadzono potężną operacją finansową. Chodzi o sprzedaż przez skarb państwa pakietu 10 proc. akcji KGHM. Wartość transakcji to ponad 2 mld zł (licząc jednostronnie). W ostatnich latach można ją porównać tylko z emisją akcji przez PKO BP (5 mld zł) czy jesienną ofertą publiczną PGE (6 mld zł).</p>
<p align="left">Tak dużą transakcję przeprowadzono w błyskawicznym wręcz tempie. Być może jej losy byłyby inne, gdyby nie pieniądze &#8230; pracowników KGHM. Okazuje się bowiem, że znaczący pakiet kupił od resortu skarbu fundusz inwestycyjny &#8230; zarządzający emeryturami pracowników KGHM.</p>
<p align="left">Resort zapewnia jednak, że popyt i bez tego był duży. Liczba zleceń kupna przewyższała o połowę liczbę sprzedawanych akcji (choć niewiadomo, z jakimi limitami). 56 proc. sprzedawanych papierów trafiło w ręce polskich instytucji, w tym głównie OFE.</p>
<p align="left">Pośrednia sprzedaż papierów KGHM jej pracownikom to rządowy majstersztyk. Bo już słychać było gniewy związkowców z lubińskiej spółki, którym nie podobał się kolejny etap prywatyzacji firmy. Media donosiły nawet o możliwym pogotowiu strajkowym.</p>
<p align="left">A tak to nikt z pracowników KGHM (byłych i obecnych) nie powinien teraz powiedzieć złego słowa o „własnych” inwestycjach w akcje miedziowego koncernu. Nawet mimo tego, że akcje kupowali po dość wysokim, przynajmniej historycznie, kursie (103 zł za papier). W przeciwnym wypadku można by zarzucić związkowcom, że nie wierzą w wartość własnego przedsiębiorstwa.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=734</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obecny rajd na giełdach to pikuś</title>
		<link>http://www.spekulancik.pl/?p=696</link>
		<comments>http://www.spekulancik.pl/?p=696#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 20:02:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Giełda]]></category>
		<category><![CDATA[akcje]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[hossa]]></category>
		<category><![CDATA[prognozy]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.spekulancik.pl/?p=696</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich 110 latach w USA było aż 27 rajdów giełdowych &#8211; średnio jeden na cztery lata. Większość dała zarobić inwestorom &#8230;

Andrzej Stec, spekulancik.pl
Wśród krajowych i zagranicznych analityków coraz częściej pojawiają się komentarze o przesadzonych wzrostach, przewartościowaniu czy nawet narosłej bańce na rynku akcji. I nic w tym dziwnego, bo od dna bessy WIG wzrósł już o 93 proc., a amerykański Dow Jones – 62 proc.
 Tymczasem przeglądając internet i ulubione w nim zakątki natknąłem się na interesujący „wykres dnia”. Wynika z niego, że obecny rajd indeksów nie jest niczym nadzwyczajnym.
 Portal „chart of the day” ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnich 110 latach w USA było aż 27 rajdów giełdowych &#8211; średnio jeden na cztery lata. Większość dała zarobić inwestorom &#8230;</p>
<p><span id="more-696"></span></p>
<blockquote><p><strong><em>Andrzej Stec, spekulancik.pl</em></strong></p></blockquote>
<p>Wśród krajowych i zagranicznych analityków coraz częściej pojawiają się komentarze o przesadzonych wzrostach, przewartościowaniu czy nawet narosłej bańce na rynku akcji. I nic w tym dziwnego, bo od dna bessy WIG wzrósł już o 93 proc., a amerykański Dow Jones – 62 proc.</p>
<p> Tymczasem przeglądając internet i ulubione w nim zakątki natknąłem się na interesujący „wykres dnia”. Wynika z niego, że obecny rajd indeksów nie jest niczym nadzwyczajnym.</p>
<p> Portal „chart of the day” wziął pod lupę wszystkie rajdy indeksu Dow Jones od 1900 roku. Okazuje się, że w ostatnich 110 latach w USA było aż 27 rajdów giełdowych. To daje średnio jeden rajd na cztery lata. Większość (aż 73 proc.) dało zarobić od 30 do 150 proc. i trwała od 200 do 800 dni.</p>
<p>Obecny rajd niczym szczególnym się więc nie wyróżnia – na razie jest wolniejszy, niż średnia &#8211; chodzi zarówno o czas trwania, jak i skalę wzrostu.</p>
<p>Amerykański portal nie bierze pod uwagę głębokości i gwałtowności minionej bessy (zrobił to innym razem). Ta bowiem należała do nadzwyczaj okrutnych – na podobnym wykresie zapewne wyróżniłaby się negatywnie pod względem tempa i poziomu spadków. Odreagowanie indeksów też musi być więc porządne, abstrahując od tego, czy i w jakim stopniu stoją za tym fundamenty.</p>
<p><a href="http://www.spekulancik.pl/wp-content/uploads/2010/01/Clipboard01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-698" title="Clipboard01" src="http://www.spekulancik.pl/wp-content/uploads/2010/01/Clipboard01.jpg" alt="Clipboard01" width="454" height="340" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.spekulancik.pl/?feed=rss2&amp;p=696</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
